piątek, 23 sierpnia 2013

Zapraszam na kawę z kardamonem ...

Zatopiłam się w realizacji dość dużego jak dla mnie zamówienia :) Nowo powstała w Krakowie kawiarenka "Kardamon Cafe" zamówiła u mnie kilka rzeczy. W związku z tym, że sezon jeszcze się dla nas nie skończył, muszę się uwijać jak pszczółka, żeby zdążyć ze wszystkim. Na nadchodzący weekend wyruszamy do Elbląga na "Święto chleba", zatem pracy mamy dużo.
Skrzyneczki, zegar i tablica do pisania dla "Kardamon Cafe" już powstały. Reszta w drodze...
Zegar kawiarniany (70 cm.)

skrzyneczki na zioła lub kwiatki

duża skrzynka

Skrzynki "Kardamon Cafe"



niedziela, 18 sierpnia 2013

Idzie NOWE !!! - jesteśmy na Facebooku

Właściwie to już nie takie to NOWE :) Dla nas jednak tak. Facebook jest obecnie moim najmłodszym i najczęściej nawiedzanym (uzupełnianym o fotki i wpisy) miejscem. Na więcej niestety nie wystarcza czasu. Sezon letni to dla nas czas intensywnej pracy.
Zapraszam zatem do obejrzenia naszej stronki na Facebooku, tych, którzy tam bywają.

https://www.facebook.com/manufakturagrotowo

Kto tam nie bywa, niech zagląda na bloga. Postaram się częściej dokładać zdjęcia i wpisy.

Teraz, żeby uzupełnić pustkę jaka tu zapanowała ostatnimi czasy ... :) dokładam parę fotek:



Zegar "linowy"
 Zegar, w którym użyłam linki jutowej do zaznaczenia godzin o długość boku 70 cm. Jestem z niego dumna :)

Zegar ogrodowy

Zegar ogrodowy wykonany bardziej tradycyjnymi metodami, czyli  zdobiony i podmalowany ręcznie. No i godziny namalowałam ręcznie - zaszalałam :)

Komplet dla Ani
Ten komplet zrobiłam dla mojej siostry, na imieninowy prezent :)

lawendowy tryptyk






Znowu lawenda !!! Ojej ...



... no bo lawenda jest lubiana ...

lawendowy wieszaczek

Podkładka pod kalendarz "zdzierak"







Okazuje się, że jeszcze takich kalendarzy używamy :)














Ziołowa kolekcja, dla fanów wieszania drobiazgów w kuchni.






Sama mam ich już trochę, chociaż obiecywałam sobie, że już nigdy ...

skrzynka na zioła
Kolejne szaleństwo, to maki. Co jest w tych kwiatach? Nie wiem, ale są lubiane prawie tak jak lawenda :)

Makowa kolekcja
 Skrzyneczka makowa "na stanie" musi być :) Zawsze się znajdzie ktoś chętny na odrobinę letniej łąki w domu.

makowa skrzyneczka z "uszami"

makowa skrzyneczka z "uszami" od frontu
Makowa skrzyneczka i różane wieszaczki trafią do zaprzyjaźnionej z Manufakturą Dorotki, twórczyni przedstawionego poniżej wzorca wieszaczka (tego z linką jutową zamiast kołeczka) na papier "sympatyczny" :)


wieszak na papier "sympatyczny"




 Drugi wieszaczek jest nadal do wzięcia :)
wieszak na ręczniki
Wieszak na ręczniki pierwotnie miał być troszkę "ą", "ę".... ale po wizycie Dorotki u nas przybrał formę bardziej naturalną. Kute gwoździe kowalskie i w podmalówki tylko tyle ile trzeba dla uwydatnienia wzoru różanego. Żeby tylko nie zakrywać starych dziur po gwoździach!! W nich, no i w sęku, cały urok ;)






poniedziałek, 29 lipca 2013

Jarmark Jakubowy w Olsztynie

Sezon jarmarkowy to ciężki czas, zwłaszcza jeśli w czasie jarmarku temperatura skłania raczej do moczenia nóg w jeziorze i zajęciu pozycji poziomej. No, ale jaki sobie los zgotowaliśmy, tak mamy :)
W weekend (27-28 lipca 2013 r.) byliśmy na Starym Mieście w Olsztynie. Nasze stoisko było tuż tuż przy scenie, więc atrakcji mieliśmy moc. Piękne koncerty i troszkę radości z konkursów, zwłaszcza tych z udziałem dzieci :)

Stoisko na olsztyńskiej starówce
 Upał był taki, że chyba większość Olsztyniaków wyniosła się nad jeziora. Wieczorem kiedy słońce chowało się za kamienice rynek się zagęszczał i mieszkańcy starówki wychylali się z okien...

Kot ze starówki.
Nie wszyscy byli zainteresowani jarmarkiem. Ten jegomość obserwował ptaszki baraszkujące w dzikim winie nad restauracją Staromiejską.

Chciałabym tu jednak przedstawić zbliżenia nie tylko kota olsztyńskiego, ale paru naszych nowych produktów, które przygotowaliśmy na tę imprezę ale również na wcześniejszy jarmark we Wdzydzach Kiszewskich. Piękne miejsce do którego na pewno jeszcze kiedyś pojedziemy...
zegar ogrodowy
 Zegar jest pokaźnych rozmiarów bo jego średnica wynosi 69 cm.

Wieszak na papier toaletowy, jego kształt i przede wszystkim pomysł ze sznurkiem (genialny!) to idea mojej koleżanki Doroty. Tej samej, która prowadziła poprzedniego posta :)

wieszaczek DOROTKA



Wzór wieszaczka otrzymał ode mnie piękną nazwę "DOROTKA".


 Według wzory "DOROTKA" powstały wda wieszaczki; jeden z motywem holenderskim, drugi z suszonymi listkami poziomek.
Trzeci wieszak, ten z lawendą, to już mój pomysł. Powstały zatem trzy zestawy do łazienki.
komplety łazienkowe

 Zrobiliśmy również, wspólnie z Perełką ma się rozumieć :) kilka zegarów.
Ten z holenderskimi motywami to nietypowy projekt. Powstał na ... przykrywie od kotła ... i od razu poszedł "do ludzi".



Koguty z trawami trafiły na kaseton ze starych drzwi. Całe drzwi był pomalowany farbą olejną więc robaki nie dały rady się do nich dobrać. Po przeszlifowaniu i zabejcowaniu bielą, wyszedł całkiem zgrabny zegar.

zegar z kogutami

5 kg koguta

Koguty trafiają w zasadzie wszędzie gdzie się da. Nawet na stare  odważniki. Ten 5 kilogramowy był naprawdę ciężki do pomalowania!












Powstały również dwa zegary szufladowe. Powstały ze starych szuflad, które musiały służyć komuś do przechowywania jakichś części do samochodu albo ciągnika? :))) Były mocno ubrudzone czymś czarnym i niezbyt przyjemnie pachnącym. Po przeszlifowaniu i umyciu  wyglądają "prawie jak nowe"!


zegar szufladowy

zegar szufladowy
Oba znalazły nabywcę właśnie na Jarmarku Jakubowym i jestem niemal pewna, że była to osoba, którą nie raz widziałam przy naszym stoisku pod Wysoką Bramą w Olsztynie :).

Jak zwykle zrobiłam też kilka skrzyneczek. Formy przestrzenne to coś co lubię :)

skrzynka ziołowa

skrzynka z makami

skrzynka z makami

skrzynka z winami

skrzynka ziołowa


A na koniec uraczę Was moimi ulubionymi klimatami zdobytymi na polowaniu fotograficznym w skansenie we Wdzydzach Kiszewskich. Chyba mogłabym tam zamieszkać ... choćby i we młynie ...








strzecha kryta słomą

warsztat stolarski
 Zapraszamy do odwiedzin Olsztyna i naszego stoiska pod Wysoką Bramą.


piątek, 26 lipca 2013

Dni "terapii zajęciowej"

(Dzisiaj bloga prowadzi nasz gość J- Dorota)
Przyjechałam tu w gości ale bardzo szybko poczułam się jak w domu :) cudowne miejsce, wspaniali ludzie, bratnie dusze... To był dla mnie wypoczynek, relaks, terapia, odkrywanie nowych możliwości ...

Kompozycja "DOROTKA"



 trening kreatywności...

Młynek "MILKA"


 ... i długo bym jeszcze mogła wymieniać. Jeśli moi przyjaciele po moim wyjeździe nie zmienią zamków w drzwiach (nie zmienią - przypis: Ewa), to bardzo chętnie jeszcze kiedyś tu wrócę. Dziś nawet Misia ze mną spała, to podobno dowód akceptacji. Mam nadzieję ,że Ewcia mnie i Misi to wybaczy :)) Pod czujnym okiem Ewy i z jej niezastąpioną pomocą , udało mi się stworzyć cuda.

Niebieski kogutek dla przyjaciółki

Kompozycja DOROTKA

Kompozycja DOROTKA z bukietem
















Boniuś też pomagał, jak umiał...a umie tylko tak :)

zrelaksowana Dorotka i zapracowany Boniuś


Poza, chwilami spokoju, znalazłam tu również jesienne już dary lasu. Zamarynowane w słoiczkach jadą ze mną do domu.

koźlak czerwony z przedziałkiem 


Dziś wiem,że to są moje klimaty i za to Ewie i Tomkowi bardzo dziękuję.







Do zobaczenia :)
Ewa i Tomek






jaja wielkanocne 2022

 Dzisiaj wrzucę w zasadzie tylko fotki nowych wzorów jaj na ten rok. Może jeszcze coś dorobię? Zobaczymy na ile czas pozwoli. Ze zdrowiem te...