środa, 20 lutego 2013

Sezon na jaja!


 Sezon wielkanocny już trwa. U mnie zaczyna się oczywiście dużo wcześniej.




Wszystko przygotowane, materiały zakupione. Pędzle stoją w szyk zwartym!! Jaja gęsie również J




W tym roku zaczęłam eksperymenty ze spękaniami dużo delikatniejszymi. Media dwuskładnikowe. Troszkę się trzeba przy tym nadłubać i nawąchać chemii J
Teraz to tylko eksperyment, ale już mi się podobają rezultaty, chociaż do mistrzostwa mi daleeeeeko!


większość wydmuszek będzie jednak zrobiona podobnie jak te "ludowiaki"... 


 J

Makowy stoliczek kawowy

No i zrobione! Stoliczek kawowy z motywem maków. 
Tak jak półeczka z polnymi kwiatami, odziedziczony po babci Tomka. Mocno zniszczony, z mocnymi rysami na blacie, nie nadawał się do użytku. Szpary zaszpachlowałam, przemalowałam i przetarłam na brzegach farbę żeby wyglądał odpowiednio do swojego wieku.


 Niestety nogi ma tak mocno nadgryzione (zwłaszcza jedną!) przez wredne korniki, ze musieliśmy je troszeczkę skrócić. Poczęstowałam żarłoki farbą akrylową i lakierem więc może się już odczepią?



Efekt końcowy jest zadowalający. Jak na nasze wiejsko-czarodziejskie warunki oczywiście ... J


Zaczęłam już przygotowania do przeróbki starego regału "na wysoki połysk". Lata 70-te!. Oj, już ja go przerobię. Plan ogólny i wzór już jest. Zaczęłam przygotowania od ... uchwytów do szuflady i szafki ... i już WIDZĘ całość.




 Reszta chyba będzie musiała poczekać do wiosny, bo szlifowanie w zimnej drewutni nie należy do przyjemności. A jest co szlifować.
.. no chyba, że nie wytrzymam do wiosny i będę powolutku skrobać szufladki ...J

Na razie pocieszam się robieniem ... innych uchwytów. 



Być może posłużą jako element do toaletki, która stoi w naszej łazience jeszcze nie przerobiona. Wszystko to, spadek po babci Tomka. Nikt w rodzinie nie chciał starych mebli nadszarpniętych zębem czasu. My je przygarnęliśmy i teraz nabierają powolutku nowego blasku. Powolutku, bo u nas już sezon wielkanocny J........
  


niedziela, 3 lutego 2013

w oczekiwaniu na wiosnę

Oj długo nic nie pisałam i niczego nie pokazywałam na blogu. Dzisiaj malutka rehabilitacja. Coś większego niż dotychczas :)
Stara szafeczka odziedziczona po babci Tomka. Nie wyglądała najlepiej ani przed ani po oszlifowaniu.


































W oczekiwaniu na wiosnę, postanowiłam ją troszkę przywołać ...
Odrobina starania i kilka fajnych polnych kwiatków ożywiły półeczkę na nowo :)




...
    ...
         ... Teraz czas na mały, kwadratowy stoliczek ....