czwartek, 28 czerwca 2012

Na dobry początek...

Zaczynamy... wszystko od nowa. 



 Nowe miejsce inspiruje do nowych pomysłów. Nowego spojrzenia na świat. Bo to zawsze w przypadku przeprowadzki jest jakiś „inny świat”. W naszym, ten nowy, wymarzony jest mikroświatem. Wieś, a właściwie kolonia wsi. Tylko my i otaczająca przyroda i zwierzęta. Cisza, spokój i … kupa roboty J Najpierw remont tego co zastaliśmy. Potem przygotowania do pierwszej zimy. Na szczęście w tym roku zima nie była zbyt długa i wygląda na to, ze nas przygotowywała delikatnie na być może więcej atrakcji w tym roku J.
Mamy już za sobą wszystkie pory roku i czekamy na następne. Może teraz, kiedy już na dobre pożegnam wielkie miasto, będę miała czas na zbieranie traw, kwiatów, nastawianie owoców na wino i nalewki ;)  zadbanie o ogródek i sad. Teraz wszystko tak troszkę zapuszczone i wstyd nam przed gośćmi, że młodzi, zdrowi a wokoło domu tak troszkę … ładnie inaczej. No ale już za chwileczkę już za momencik będzie czas na wszystko... albo na nic. Zaczynam własną działalność. Może to szaleństwo w tych czasach? No ale nie zawsze można inaczej. Czasem człowiek w życiu musi dokonać trudnego wyboru i jeśli już osiągnie totalne zwątpienia w to co robił dotychczas, to znaczy że to jest najlepszy i jedyny czas na totalną zmianę. W filmie "Chłopaki nie płaczą" jest taka mądrość ludowa – „Musisz sobie zadać jedno zaj......e  proste pytanie: co chcesz robić w życiu. A potem zacznij to robić.” JJJ
Zamierzam się zastosować.
Dla wszystkich, którzy jak ja wywracają swoje życie do góry nogami i są z tym szczęśliwi...