piątek, 8 marca 2013

Powrót do przeszłości :)

Tak, właśnie! Powrót do przeszłości czyli technik, od których w zasadzie zaczynałam. Oj, czasami trzeba zaczynać naukę od początku. Spękania jednoskładnikowe na jajach mam opanowane ale płaska i duża powierzchnia ... no, cóż, momentami się poddaję! Polubiłam za to dwuskładnikowe media do troszkę szlachetniejszych spękań.
Oto, efekty moich starań z ostatniego tygodnia J

Ze spękaniami i bez, z przecierką i bez. Co kto woli ... 

Koguty


Moje ulubione koguty z delikatną przecierką. Wieszak i taca śniadaniowa.














Makowe klimaty

Dalszy ciąg wiejskich klimatów czyli taca w maki i biedroneczki.











Czas na kawę!
 Kawa, kaweczka, kawusia ... mniam!













Tacka na przyprawy















Wieszaczków ciąg dalszy:

polne kwiatki


Wieszaczek do kompletu dla starej szafki po babci, którą odświeżyłam. 











Róże
Ten wieszaczek powstał jako pierwszy. Za wszelkie niedociągnięcia przepraszam!! :)

Róże po raz drugi

Ten był drugi w kolejce. Powoli dochodzę do wprawy :) 











Pozostałe wieszaczki nie wymagały wielkich umiejętności. Ot, codzienność w decoupage!!

Motylki na łące

Kuchenny szyk

Mocna grupa :)































Chusteczniki:








Na koniec coś romantycznego. Pudełeczko z ośmioma podkładkami.

Romantyczność


 

.... Dobranoc....




środa, 20 lutego 2013

Sezon na jaja!


 Sezon wielkanocny już trwa. U mnie zaczyna się oczywiście dużo wcześniej.




Wszystko przygotowane, materiały zakupione. Pędzle stoją w szyk zwartym!! Jaja gęsie również J




W tym roku zaczęłam eksperymenty ze spękaniami dużo delikatniejszymi. Media dwuskładnikowe. Troszkę się trzeba przy tym nadłubać i nawąchać chemii J
Teraz to tylko eksperyment, ale już mi się podobają rezultaty, chociaż do mistrzostwa mi daleeeeeko!


większość wydmuszek będzie jednak zrobiona podobnie jak te "ludowiaki"... 


 J

Makowy stoliczek kawowy

No i zrobione! Stoliczek kawowy z motywem maków. 
Tak jak półeczka z polnymi kwiatami, odziedziczony po babci Tomka. Mocno zniszczony, z mocnymi rysami na blacie, nie nadawał się do użytku. Szpary zaszpachlowałam, przemalowałam i przetarłam na brzegach farbę żeby wyglądał odpowiednio do swojego wieku.


 Niestety nogi ma tak mocno nadgryzione (zwłaszcza jedną!) przez wredne korniki, ze musieliśmy je troszeczkę skrócić. Poczęstowałam żarłoki farbą akrylową i lakierem więc może się już odczepią?



Efekt końcowy jest zadowalający. Jak na nasze wiejsko-czarodziejskie warunki oczywiście ... J


Zaczęłam już przygotowania do przeróbki starego regału "na wysoki połysk". Lata 70-te!. Oj, już ja go przerobię. Plan ogólny i wzór już jest. Zaczęłam przygotowania od ... uchwytów do szuflady i szafki ... i już WIDZĘ całość.




 Reszta chyba będzie musiała poczekać do wiosny, bo szlifowanie w zimnej drewutni nie należy do przyjemności. A jest co szlifować.
.. no chyba, że nie wytrzymam do wiosny i będę powolutku skrobać szufladki ...J

Na razie pocieszam się robieniem ... innych uchwytów. 



Być może posłużą jako element do toaletki, która stoi w naszej łazience jeszcze nie przerobiona. Wszystko to, spadek po babci Tomka. Nikt w rodzinie nie chciał starych mebli nadszarpniętych zębem czasu. My je przygarnęliśmy i teraz nabierają powolutku nowego blasku. Powolutku, bo u nas już sezon wielkanocny J........
  


niedziela, 3 lutego 2013

w oczekiwaniu na wiosnę

Oj długo nic nie pisałam i niczego nie pokazywałam na blogu. Dzisiaj malutka rehabilitacja. Coś większego niż dotychczas :)
Stara szafeczka odziedziczona po babci Tomka. Nie wyglądała najlepiej ani przed ani po oszlifowaniu.


































W oczekiwaniu na wiosnę, postanowiłam ją troszkę przywołać ...
Odrobina starania i kilka fajnych polnych kwiatków ożywiły półeczkę na nowo :)




...
    ...
         ... Teraz czas na mały, kwadratowy stoliczek ....


środa, 2 stycznia 2013

Zima, zima .. i po zimie

Mieliśmy piękną zimę w zeszłym już roku 2012.



Zimna nie lubię, ale widoki zimowe jak najbardziej TAK.



Mimo wszystko porządek w przyrodzie powinien być, ale ...



Nowy rok 2013 przywitał nas jednak wiosenną aurą.



Ciekawe co będzie dalej? Może w lutym zakwitną bzy? :)))



piątek, 28 grudnia 2012

Czas radości ... ale nie tylko ...

Wiadomo, że Święta Bożego Narodzenia to chyba najpiękniejszy czas w roku. Święta w swoim wydźwięku radosne a i pogoda dopisała, przynajmniej przed samymi świętami :) na czas jarmarku w Olsztynie. Lubimy Olsztyn bo tam ludzie są przyjaźnie nastawieni do rękodzielników :))) a i sami wystawcy pogodni, chociaż mrozek momentami ściskał.Oj, ściskał!



Humory dopisywały chociaż u nas nie do końca ten przedświąteczny czas był radosny. Mieliśmy w domu mały pożar więc i bombek dużo mniej w tym roku. Chciałam zarzucić Olsztyn bombkami!! Wyszło troszkę inaczej ale nie mogę narzekać na te cztery dni spędzone na rynku Starego Miasta w Olsztynie. Cieszę się przede wszystkim z sąsiedztwa Danusi i Piotra. Szyją cudowne i doskonałe w formie torby z filcu, biżuterię i inne cudeńka.


Ludzie z pomysłem, pasją i dużym poczuciem humoru ;))))))))))


Bez nich mój pobyt na jarmarku nie byłby taki radosny.

Dziękuję Wam "DANQA" !!!

Zapraszam wszystkich na ich stronkę z własnym sklepikiem internetowym

                                             www.danqa.com.pl




WebRep
Ogólna ocena reputacji
Strona nie ma oceny reputacji
(za mało głosów)

wtorek, 27 listopada 2012

Święta, święta, święta...

Zaczynamy akcję świąteczną. Bombki, bomby, bombeczki, choinki, reniferki, aniołki i inne cuda. Ruszyła produkcja chałupnicza - dosłownie i w przenośni. Sufit w naszej chatce jest uwieszony bombkami.


W kuchni i w łazience mamy specjalistyczny i profesjonalny "sprzęt" do wieszania i suszenia bombek :)
Odkryte krokwie.
Czy wszyscy wiedzą co to są krokwie??? :)))) To takie duże belki drewniane na których trzyma się strop chatki ;) Co prawda korniki ciężko nad nimi pracowały przez 100 lat i nadal chyba pracują, ale jeszcze się trzymamy i nie rozpadamy.









Przy okazji serdecznie dziękujemy Pawłowi i Basi za piękne, profesjonalne zdjęcia dzięki którym wszystko wygląda jak wyglądać powinno :) czyli uroczo i klimatycznie.
























Wielkie dzięki za przemiły weekend  ...


 ...również wyrazy wdzięczności dla Mohera za darowanie życia kiciusiom!


sobota, 10 listopada 2012

Konie, konie, konie...

Dzisiaj koniki w dużej ilości :) Obrazki z formacie 10x12 cm, 14x16 cm. Miniaturki.
Zrobiłam je na zamówienie.
Mała rzecz a cieszy ... na razie mnie :) Liczę na to, że się spodobają. Lubię tematy "końskie" nie ma co ukrywać, chociaż sama konno nie jeżdżę, a na naukę już chyba za późno :)




















Jak tylko znajdę troszkę więcej czasu i dobrego światła do zdjęć, to może jeszcze coś niedługo dorzucę? Coś z bardziej przestrzennych form.


poniedziałek, 5 listopada 2012

Róże i lawenda i ... śpiew.

Róże i lawenda. Tematy niby ograne i już nudne a jednak ciągle na fali popularności :)
No bo kto nie lubi róż.


Róże, lawenda i śpiew. Oj, to chyba nie tak było? Kobiety wino i śpiew! Właśnie. No, ale co kto lubi...



A to już temat dla psychologa .. lawenda. Dlaczego kobiety tak kochają temat lawendy? Nie mam pojęcia. Za zapachem osobiście nie przepadam bo kojarzy mi się głównie z łazienką :) Ale temat kwiatków i kolory to już zupełnie inna sprawa. Chociaż zapewne znalazłoby się kilka innych roślinek o ciekawszym kwiatostanie i kolorze. A jednak ... lawenda górą!!

Lawenda nr 1.



Lawenda nr 2.

Lawenda nr 3.






















Tak powstał lawendowy tryptyk.



I to by było na tyle :)))))


jaja wielkanocne 2022

 Dzisiaj wrzucę w zasadzie tylko fotki nowych wzorów jaj na ten rok. Może jeszcze coś dorobię? Zobaczymy na ile czas pozwoli. Ze zdrowiem te...